Komu przysługuje odszkodowanie z OC po wypadku śmiertelnym?

Jednym z tematów roku w dziedzinie ubezpieczeń bez wątpienia są rosnące stawki OC, które wynikają przede wszystkim z przepisów mających zapewnić wypłacalność towarzystw – a co za tym idzie, ustalenie składek na poziomie wyższym od sumy wypłat. Wyższe składki obowiązkowego OC nie wszystkim kierowcom są w smak, nawet w obliczu takiej optymalizacji systemu. Wśród propozycji mających doprowadzić do tego, by składki nieco obniżyć bez wprowadzania ryzyka i strat wśród konkurujących towarzystw pojawiła się w styczniu idea ograniczenia i doprecyzowania kręgu osób, którym przysługuje odszkodowanie w razie śmierci ubezpieczonego. Pomysł ten promowany jest przez Polską Izbę Ubezpieczeń. Jej zdaniem – jak donosi „Rzeczpospolita” – liczba osób, które zgłaszają się po odszkodowanie po wypadku śmiertelnym sięgać może i dwudziestu. Przepisy tymczasem nie są do końca jasne co do zasad przyznawania odszkodowań. To oznacza, że towarzystwa podczas podpisywania umówi i wyliczania składek nie mają pewności, ilu osobom faktycznie będą wypłacać odszkodowanie – co wpływa na nieprecyzyjnie wyliczane składki. Przepis ten jednak nie funkcjonuje bez powodu – zależności emocjonalne i finansowe między ludźmi mają bowiem różnoraki charakter, a w czasach związków nieformalnych, dzieci nieślubnych czy rozwodów trudne wydaje się znalezienie indywidualnej formuły określając, kto faktycznie jest osobą bliską poszkodowanego. Obecne działanie tego przepisu można uznać za korzystne dla klientów.

Wypadek śmiertelny to strata dla wielu osób. Źródło: Pixabay.com.

Wypadek śmiertelny to strata dla wielu osób. Źródło: Pixabay.com.

Continue reading

Ceny ubezpieczeń majątkowych maleją

Jak mieliśmy okazję się przekonać, przeprowadzone w ostatnim czasie zmiany dotyczące sposobu wyznaczania składek najpopularniejszego wybieranego ubezpieczenia, czyli samochodowego OC, utrudniły nieco ubezpieczycielom konkurencję. Wojna cenowa musiała zostać zastopowana zgodnie z zasadami, by składki odpowiadały w bardziej realistyczny sposób wypłatom. To oczywiście oznacza, że pole do konkurowania poprzez obniżanie cen jest bardziej ograniczone. Ubezpieczyciele na razie wydają się skupiać na zachowaniu obecnych klientów. Czy to oznacza, że konkurencja zintensyfikuje się na innych polach? Jak wskazuje Business Insider Polska, można powiedzieć, że takie zjawisko już ma miejsce, a dotyczy konkretnie ubezpieczeń majątkowych. Portal mówi o nowej wojnie cenowej właśnie w tym obszarze. O spadających cenach ubezpieczeń majątkowych donosiła też między innymi „Rzeczpospolita”. Ceny spadły już nawet o ponad 20-30%, na co wskazuje analiza wycen w przetargach publicznych 2016 roku – samorządy mogły wznawiać ubezpieczenia w niższej o średnio 35% cenie, niż poprzednie. Przyczyną jest nie tylko fakt walki o klientów. Otwierają go też lepsze widoki jeśli chodzi o szkodowość. W Polsce tradycyjnie trudne były ciężkie zimy, których jednak w ostatnich rekordowo ciepłych latach nie było – i, statystycznie rzecz biorąc, będzie ich zapewne coraz mniej. Mamy też za sobą powodzie 2010 roku, które oczywiście oznaczały duże wydatki dla ubezpieczycieli – zgodnie z nowymi planami przeciwpowodziowymi, tutaj również można zakładać, że szanse na powtórkę z lat 1997 czy 2010 są niższe, niż były. To oznacza możliwość tańszego ubezpieczenia domu, które powinno nadal nie przynieść towarzystwu strat.

Ubezpieczenie domu daje więcej spokoju ducha o wyroki Boskie. Źródło: Pixabay.com.

Ubezpieczenie domu daje więcej spokoju ducha o wyroki Boskie. Źródło: Pixabay.com.

Continue reading

Nowe porozumienie w sprawie polisolokat

Sprawa tzw. polisolokat będzie zapewne przewijać się jeszcze przez jakiś czas w informacjach branżowych, jako że wzbudza kontrowersje, a dotyczy sporej liczby osób i niemałych pieniędzy. Według danych Rzecznika Finansowego, inwestycje w polisolokaty złożyło ok. 5 mln osób, na łączną kwotę ok. 50 mld zł. To jedna z historii, które pozostają osławione na rynku związanym z ubezpieczeniami – nawet jeśli sprawa dotyczy w większej mierze banków, niż towarzystw ubezpieczeniowych, bo to właśnie banki sprzedawały ten produkt najczęściej, ubierając go zazwyczaj marketingowo w strój zwykłej lokaty. Wątpliwości i spory dotyczyły chociażby sposobów wyliczania sumy polisy czy też osławionych opłat likwidacyjnych. W niektórych przypadkach klienci informowani byli nietrafnie o warunkach produktu i myśląc, że korzystają ze zwykłej lokaty, otrzymywali produkt na wiele lat, z którego nie mogli zrezygnować bez ponoszenia opłaty czasem sięgającej nawet 90 czy 100 procent posiadanej kwoty. Z czasem doszło do wielu ugód poszczególnych towarzystw z klientami, ale sprawa do końca nie cichnie. W grudniu pojawiały się informacje zarówno o powstaniu w Ministerstwie Sprawiedliwości specjalnego zespołu poświęconemu problemom z polisolokatami, jak i o nadchodzącej kolejnej ugodzie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z towarzystwami. Ugody sprzed roku dotknęły tylko część ubezpieczonych, zwłaszcza tych, którzy umowy podpisywali w 2015 roku – zdaniem prezesa UOKiK, było to ok. 600 tys. osób. Nowa ugoda ma pomóc ok. 1,4 mln klientów. Co im da?

Opłaty likwidacyjne dla polisolokat znów obniżone. Źródło: Pixabay.com.

Opłaty likwidacyjne dla polisolokat znów obniżone. Źródło: Pixabay.com.

Continue reading

Ubezpieczenia należności – coraz popularniejsze

Tak zwane ubezpieczenie należności jest terminem zarezerwowanym praktycznie dla przedsiębiorców – czyli, bagatela, kilku milionów podmiotów w Polsce. Kto prowadzi swoją działalność albo odpowiada w firmie za kwestie finansowe, na pewno zna pojęcie kredytu kupieckiego czy też towarowego – każdorazowe płacenie klientów za otrzymaną usługę czy towar w momencie odbioru jest zwyczajem tylko w niektórych sytuacjach. To oczywiście oznacza pewne ryzyko, które dotyczy nawet największych – by wspomnieć przykład dużej i znanej sieci Alma, która zostawiła wielu dostawców bez płatności w roku 2016. Co roku tysiące firm ogłaszają upadłość albo są niewypłacalne, dlatego też ubezpieczenie należności może być metodą na spokojną głowę dotyczącą tego typu sytuacji. Nie jest to ubezpieczenie, które najwygodniej będzie zamówić w każdym punkcie PZU: zazwyczaj tego typu usługę świadczą raczej organizacje związane bliżej z biznesem, zajmujące się konsultingiem, ekonomią, brokerstwem, windykacją i tego typu dziedzinami. Wynika to zapewne z faktu, że aby rzetelnie ubezpieczyć transakcję (a więc: tak, by ubezpieczyciel ostatecznie wyszedł na swoje, ale też wypłacał wszystkie odszkodowania w razie straty), potrzebna jest przede wszystkim celna analiza wypłacalności kontrahenta. Trudno mówić o jednej stawce w przypadku zjawiska o tylu różnorodnych możliwych formach.

Ubezpieczenie należności może usunąć obawy o niezapłaconą fakturę. Źródło: Pixabay.com.

Ubezpieczenie należności może usunąć obawy o niezapłaconą fakturę. Źródło: Pixabay.com.

Continue reading

Jak dostępność dokumentów cyfrowych wpłynie na rynek ubezpieczeń?

Rok 2017 będzie oznaczał kolejny krok codziennego życia w cyfrową rzeczywistość – i chyba można tak określić już każdy rok, ale tym razem zmiana ma dotknąć powszechnego i znaczącego dla branży ubezpieczeniowej obszaru życia Polaków, jakim są ich dokumenty. Chodzi oczywiście o projekt zaprezentowany pod nazwą mDokumenty oraz mID – czyli, w skrócie mówiąc, dowód osobisty w smartfonie. Jak wynika z prezentacji ministerstwa cyfryzacji, stopień zabezpieczeń cyfrowych na urządzeniach mobilnych uznano już za na tyle wysoki, iż dokumenty w telefonie postrzegane są jako rozwiązanie bezpieczne, a przy tym niosące dla użytkownika oczywistą wygodę. Udostępnianie publiczne tej usługi ma według planu rozpocząć się w czerwcu 2017. Aby zachować bezpieczeństwo, system działać ma podobnie jak większość podobnie istotnych usług mobilnych: telefon nie będzie przechowywał danych, ale służyć ma jedynie jako przekaźnik do informacji przechowywanych w systemie – tak samo jak podczas np. płatności mobilnych telefon nie posiada żadnych informacji, ale przesyła informacje weryfikowane przez internet. Z perspektywy użytkownika istotna ma być integracja całego systemu – na długiej liście miejsc dostępu, które mają być osiągalne za pomocą mDokumentów, wymieniane są zgłoszenia na policję, płacenie podatków, potwierdzenie swojej tożsamości i wieku, ZUS, bilety komunikacji miejskiej, a także każdego rodzaju zakupy w prywatnych sklepach. Jak wyglądać może sprzedaż ubezpieczeń, jeśli i firmy z tej branży będą mogły wykorzystywać ten system?

Tak może wyglądać dowód osobisty w przyszłości. Źródło: Pixabay.com.

Tak może wyglądać dowód osobisty w przyszłości. Źródło: Pixabay.com.

Continue reading

Co wpływa na indywidualną cenę OC?

Jako że podczas jazdy samochodem można w bardzo szybkim tempie wyrządzić duże szkody, jest od lat standardem w każdym kraju europejskim, by wraz z posiadaniem samochodu szły pewne konieczne ubezpieczenia komunikacyjne (kliknij). W Polsce jest to w pierwszej kolejności obowiązkowe OC, którego wysokość w tym roku wzrosła, ku niezadowoleniu wielu kierowców. To oczywiście oznacza też ciekawą sytuację w branży, jako że klienci zaczęli częściej zastanawiać się nad cenami i rozmyślać nad zmianą ubezpieczyciela. Niemniej trudno dokładnie podać, o ile więcej teraz trzeba płacić – bo to kwestia indywidualna. Praktycznie każdy ubezpieczyciel korzysta z szeregu wskaźników, by jak najlepiej dostosować cenę i nie dopłacając do interesu przyciągnąć jednocześnie klienta. Danych branych pod uwagę przy ustalaniu ceny ubezpieczenia jest już naprawdę sporo. Mówi się zresztą, że niedługo za sprawą technologii cyfrowej, „smart samochodów” i innych innowacji może pojawić się ich jeszcze więcej – poprzez techniki pozwalające nadzorować sam styl jazdy danego klienta. Na dziś jednak mało który polski kierowca trafi na taką okazję, a ubezpieczyciele ograniczają się do bardziej „twardych” danych, choć w niemałej liczbie.

Ubezpieczenia komunikacyjne. Źródło: Pixabay.com.

Ubezpieczenia komunikacyjne. Źródło: Pixabay.com.

Continue reading

Czym kierują się klienci wybierając ubezpieczyciela?

Jak mówił przytaczany przez „Rzeczpospolitą” w sierpniu ekspert AIG Paweł Holnicki-Szulc, kluczową wartością w ubezpieczeniach ma być reputacja i zaufanie klientów. Wynika to oczywiście z założenia wyjątkowo długoterminowej współpracy, jakie panuje w tej branży. Utrzymanie dobrej reputacji jest wyzwaniem dla każdej firmy ubezpieczeniowej, biorąc pod uwagę, że jak to bywa na rynku, panuje również konkurencja cenowa. Tymczasem według „Rzeczypospolitej”, badania wskazują, iż ubezpieczyciele w naszym kraju należą do branży cieszącej się najmniejszym zaufaniem, ex aequo z branżą farmaceutyczną. Polskie i unijne prawo w ostatnich latach wprowadziło wiele przepisów mających na celu wprowadzenie standardu bardziej przejrzystej obsługi klienta obowiązującego wszystkie firmy, co powinno pozytywnie wpłynąć na poziom zaufania. W najbliższym czasie wejść w życie ma dyrektywa IDD, która nakłada nowe wymogi informacyjne na każdego typu sprzedawców ubezpieczeń, obojętnie czy jest to dla nich praca dodatkowa, czy są pośrednikami, czy pracownikami pośrednika itp. Zgodnie z dyrektywą, przed sprzedażą dowolnego produktu konieczne będzie przedstawienie osobnej „informacji o produkcie”, która zawierać będzie dokładnie to, na co nazwa wskazuje. Sprzedawany produkt ma też być zawsze odpowiedzią na wyrażone przez klienta potrzeby.

Zaufanie klientów ma w branży ubezpieczeniej znaczenie jak w mało której. Źródło: Pixabay.com.

Zaufanie klientów ma w branży ubezpieczeniej znaczenie jak w mało której. Źródło: Pixabay.com.

Continue reading

Jakie ubezpieczenie przed wyjazdem na narty?

Polacy w różnych bogatych regionach Europy znani są już nie tylko z racji tego, że przyjeżdżają za lepszym życiem – mieszkańcy Polscy są też wszechobecni w kurortach, a zimą – w Alpach. Jak podawał na początku 2015 roku serwis Nanarty.sport.pl, w ciągu jednego sezonu już 300 tysięcy Polaków odwiedzało najbardziej znany w Europie łańcuch górski. Od wczesnego XXI wieku oznacza to podwójny wzrost, co zapewne wynika z faktu, że większa część Polaków po prostu ma to w budżecie. Nadal około 90% narciarzy szaleje co roku w kraju. W końcu Kasprowy Wierch jest jak Alpy, a w Tatrach i Sudetach nie brak innych wartych uwagi miejsc. Ogółem, według CBOS sporty zimowe uprawia 11% Polaków. Narty to metoda na wspaniałe widoki i wrażenia, ale też rzecz wyjątkowo niebezpieczna. Anegdotycznie przekonaliśmy się o tym, gdy mistrz zabójczo szybkich wyścigów Formuły 1, Michael Schumacher, stracił sprawność ciała dopiero po zakończeniu kariery – gdy miał wypadek na nartach w Alpach. Statystycznie zaś – nie ma wątpliwości, że jeżdżąc na nartach można doznać nieprzyjemnego zderzenia, ale nie jest to aż tak częste, by nie porównać go do innych sportów. Szacuje się, że narciarze mają wypadek 7 razy na 1000 przejechanych dni – co oznacza, że tygodniowy wypad to średnio 5% szans na taką niemiłą niespodziankę. To oczywiście przypomina, by jeździć bezpiecznie, ale i to nie daje pełnej pewności. Jakie ubezpieczenia są idealne, by przygotować się do wyjazdu w góry pod tym względem?

Narty to radość, ale i pewne ryzyko. Źródło: Pixabay.com.

Narty to radość, ale i pewne ryzyko. Źródło: Pixabay.com.

Continue reading

Jak wybrać bezpieczny samochód?

Za paradoks ubezpieczeń można uznać fakt, że przecież żaden klient nie zamierza ich otrzymywać. Jakkolwiek nie byłaby skonstruowana umowa, nie można się przecież raczej spodziewać, że wyrównanie szkód będzie lepsze, niż brak szkody. Zwłaszcza jeśli chodzi o zdarzenia, które zagrażają zdrowiu i życiu, takie jak wypadki samochodowe. Ich liczba spada, ale to nadal jedno z większych zagrożeń, zwłaszcza dla ludzi w młodym wieku. W roku 2015 policja zanotowała prawie 33 tysiące wypadków, w których niemal 3 tysiące ludzi zginęło, a niecałe 40 tysięcy było rannych. Co prawda wszystkie te liczby jeszcze w roku 2011 były o ok. 25-30% niższe, niemniej wraz z rozrostem sieci autostrad wzrosły też prędkości, co jest jedną z przyczyn, dla których wypadki są poważniejsze. W skrócie mówiąc – każdy, kogo na to stać, ma powody, by inwestować w samochód bezpieczny, tak by spędzać w nim tysiące godzin swojego życia mają poczucie jak najlepszej gotowości na wszelką ewentualność. Jednakże nie jest to wśród priorytetów typowego kierowcy – przykładowo, i ankiety brytyjskie (Co-Op Insurance), i polskie (Kongsberg Automotive Pruszków) wykazały, że priorytetem przy zakupie auta jest najczęściej cena, a w dalszej kolejności – marka czy moc. Za nimi zazwyczaj pojawiają się kwestie związane z komfortem i wyglądem samochodu, a bezpieczeństwo pojawia się gdzieś w dalszej kolejności. Według ankiety brytyjskiego serwisu My Car Gossip, bezpieczeństwo było uważane za istotne wśród 13% kobiet i tylko 4% mężczyzn. Jeśli jednak do nich należymy, czym warto się kierować?

Bezpieczne auto. Źródło: Pixabay.com.

Bezpieczne auto. Źródło: Pixabay.com.

Continue reading

Polacy wydają niewiele na ubezpieczenia majątkowe

Jak podają eksperci ze strony porównującej oferty ubezpieczeń Ubea.pl, wysokość ubezpieczeń majątkowych to liczba być może najlepiej oddająca sytuację rynku ubezpieczeń w danym kraju. Jeśli bowiem chodzi o ubezpieczenia osobiste czy medyczne, to są one często obowiązkowe dla każdego, a system ich finansowania bywa bardzo odmienny w różnych krajach, zakłócając możliwość porównania. Jeśli to prawda, to wyniki wyciągnięte z danych Insurance Europe nie zostawiają wątpliwości, że Polska ma jeden z najmniej rozwiniętych rynków ubezpieczeń w Europie. Przeciętna składka wynosi bowiem 154 euro. Spośród 30 krajów ujętych w porównaniu, tylko w czterech liczba ta była niższa – w Rumunii (72 euro), Turcji, Bułgarii i na Węgrzech. Bez zaskoczeń – im więcej osób stać na dostatnie życie w danym kraju i gromadzi majątek, tym więcej na ów majątek kupuje nieobowiązkowe ubezpieczenia. Europejska „klasa średnia” czyli kilkaset euro takiego ubezpieczenia to na przykład Słowenia, Włochy, Hiszpania czy Irlandia. Równo 1000 euro średniej składki wykazano w Austrii, a powyżej tej kwoty – w Norwegii, Luksemburgu, Danii i wreszcie Szwajcarii, gdzie jest to 1683 euro, a więc ponad dziesięciokrotnie więcej, niż w Polsce.

W Polsce nie wydaje się wiele na ubezpieczenie swojej własności. Źródło: Pixabay.com.

W Polsce nie wydaje się wiele na ubezpieczenie swojej własności. Źródło: Pixabay.com.

Continue reading